Witajcie,
dzisiaj chcę Was zachęcić do spojrzenia na historię zapisaną w 2 Ks. Kronik w 20 rozdziale. Widzimy Jehoszafata, który jako król ma wielki problem. Usłyszał coś, czego żaden władca nie chciałby usłyszeć: Nadciąga na ciebie potężne wojsko! Król zobaczył i zrozumiał to, że zawiązała się przeciwko niemu koalicja wrogów i szybko stało się jasne, że wrogowie mają tak dużą przewagę liczebną, że nie ma szans na zwycięstwo — przynajmniej z ludzkiego punktu widzenia. No właśnie, to co warto jeszcze raz powtórzyć: z ludzkiego punktu widzenia…
Jehoszaft czuł, że ma tylko jedną opcję, jaką? Czytamy, że: Jehoszafat więc uląkł się i postanowił szukać PANA.
Zrobił to co powinien uczynić, zwrócił się do Boga w modlitwie. Nie ukrywał, że nie miał żadnego rozwiązania, wiedział, że pomocy Boga nie ma dla nich nadziei. Król uczynił coś jeszcze, i to jest tutaj szalenie istotne. Mianowicie wyraził przekonanie, że jeśli Bóg zainterweniuje, nadal istnieje sposób na wygranie bitwy. Wiedział doskonale, że modlitwa, którą On i cały lud wzniosą do Boga przyniesie efekt. Dlatego ogłosił post w całej Judzie, to był czas, by wołać do Boga! Werset 12: Boże nasz! Czy nie pośpieszysz z rozstrzygnięciem? Brak nam bowiem sił, by sprostać tej potężnej armii, która nadciąga przeciwko nam. Nie wiemy, co zrobić, dlatego nasze oczy kierujemy ku Tobie.
Nie chodzi o to, że jak trwoga to do Boga… Doskonale rozumiał tę prawdę, że modlitwa jest dowodem na to, że ufamy Bogu, a nie polegamy na własnych siłach.
I co się stało?
W odpowiedzi na wiarę Jehoszafata, Bóg odpowiedział, słowami pełnymi nadziei, że wybawienie jest w drodze i że zwycięstwo nie będzie wymagało żadnego wysiłku z jego strony. „Nie waszą rzeczą będzie przeciwko nim walczyć. Ustawcie się tam i stójcie, a zobaczycie, jak PAN pośpieszy wam na ratunek, Judo i Jerozolimo! Nie bójcie się i nie drżyjcie! Jutro wyjdźcie im naprzeciw, a PAN będzie z wami!” (2 Kronik 20:17).
Czy Bóg zawsze działa w taki sam sposób? Nie, ale kiedy Jego dzieci wołają do Niego o pomoc, On zawsze je słyszy. Niezależnie od tego, czy Bóg czyni cuda, czy czyni coś innego, zmienia serca, zmienia sposób myślenia, czy też daje nam siłę do podjęcia wyzwania, On czyni to co jest najlepsze dla nas i dla swojej chwały! Naszym zadaniem nie jest wybór sposobu działania Boga, ale zaufanie Jego planowi.
Są chwile w naszym życiu, kiedy po prostu musimy stanąć, wyciszyć się i zaufać. Nawet jeśli nie do końca to rozumiemy a umysł podpowiada nam inne rozwiązania. Zaufanie to też wiara w to, że Bóg działa w naszym życiu, nawet jeśli nie zawsze widzimy od razu efekty Jego działania.
Nie masz czasem tak, że łapiesz się na tym, że to Ty musisz sobie z tym poradzić, to Ty musisz to wygrać, to Ty, to Ty…
Ale nasz Bóg mówi: „Zaufaj, stoję przy TOBIE. Jestem tutaj… Zaufaj MI… Czekaj i patrz, jak rozwiązuję Twoje problemy”. I choć nasze serce bije szybciej, a nasze myśli biegną w panice, On przypomina, że w tej bitwie – to nie my jesteśmy głównymi bohaterami. To ON.
Nie poddawajmy sie strachowi, zamiast tego skierujmy nasz wzrok na Jezusa! Zróbmy to co zrobił król ze swoim ludem. Idźmy na kolana, podejmijmy decyzję o poście . To cudowne, ale przyszły tydzień tak właśnie postanowiliśmy robić! Te decyzje pokazują, że chcemy nie naszymi siłami, ale tylko Jego siłą… że nie naszą wolą, ale tylko Jego…żyć i się kierować.
Kochani modlitwa i post to nasze narzędzia w walce ze strachem, niepewnością, lękiem, cielesnością itd… To w modlitwie, poście odnajdujemy siłę, by zaufać Bogu i oddać Mu nasze troski, mając pełną pewność i ufność w to, że On jest z nami.
Błogosławionego tygodnia!!!




