On jest bliżej, niż myślisz!

Zmartwychwstanie stało się faktem.
Grób naprawdę był pusty.
Ale nadszedł poniedziałek — codzienność, rutyna, zwykłe życie.
I ta przejmująca cisza…

Trzeba było żyć dalej. Tylko… jak?
Pozostała pustka. I cisza.
Ta po Zmartwychwstaniu — taka dobrze nam znana.
Cisza po modlitwie, gdy nie słychać odpowiedzi.
Cisza po stracie, gdy pytamy: dlaczego?
Cisza na drodze, którą idziemy.

Dwóch uczniów w drodze do Emaus.
Zwykła trasa. Długa, monotonna.
Idą z sercami pełnymi pytań i zawiedzionych nadziei.
Przecież miało być inaczej…
Mesjasz nie miał umierać.
I wtedy — pośród zwątpienia, smutku i zamętu — pojawia się On.
Ale Go nie rozpoznają.

Znasz to uczucie?

Ile razy my też nie dostrzegamy Boga w naszej codzienności?
W trudnych chwilach, w zmęczeniu, w rozczarowaniu?
A On… idzie z nami.

Droga do Emaus przypomina jedno:
Bóg nie odchodzi z powodu naszych wątpliwości.
On właśnie tam — w naszych pytaniach, w naszej frustracji, w naszym smutku — jest blisko.

Cisza po Zmartwychwstaniu nie oznacza Jego nieobecności.
Czasem nie rozpoznajemy Go od razu.
Działa w ukryciu, cicho, bez rozgłosu.
Uczniowie też nie od razu zrozumieli, Kto idzie obok nich.
Świadomość przyszła później.
Tak samo jest i z nami.

Nie jesteś sam.
On jest bliżej, niż myślisz!

Kategorie:
WordPress Cookie Plugin od Real Cookie Banner