Światowy Dzień Czekolady

Czy wiecie, że dzisiaj jest Światowy Dzień Czekolady? Nie jestem jakimś szczególnym jej fanem, ale wiem, że wielu z nas sięga po nią od czasu do czasu.
Ku mojemu zaskoczeniu wyczytałem, że w czekoladzie znajdziemy w sumie ponad 600 substancji mających dobroczynnych wpływ na nasze zdrowie. Oczywiście najzdrowsza jest czekolada gorzka.

Tak przy okazji tego święta pomyślałem nad tym, że kawałek dobrej czekolady potrafi prawdziwie poprawić humor 🙂 Czasem koi stres i pewnie wywołuje uśmiech. Ot taka mała tabliczka radości.

Warto się na chwilę zatrzymać i zada sobie pytanie: czym nasycam moją duszę? Co przynosi jej ukojenie? Co naprawdę ją nasyca? Co daje jej radość? Co jest taką „czekoladą” dla mojej duszy?
Nasze ciało czasem domaga się czekolady a czego pragnie nasza dusza?
W Psalmie 119 czytamy:

„Jak słodkie jest słowo twoje dla podniebienia mego,
Słodsze niż miód dla ust moich.” (Ps 119,103)

Czekolada ma to do siebie, że zjedzona – rozpuszcza się w ustach i szybko znika. Była… i już jej nie ma. Zostaje tylko wspomnienie smaku. A gdy zjemy za dużo, przychodzi przesyt – czasem nawet ból brzucha. O próchnicy i ubytkach nawet nie wspomnę 😉

Ze Słowem Bożym jest zupełnie inaczej.

Tym Słowem nie da się przejeść, po nim nie ma niestrawności. Nie psuje nastroju, nie szkodzi zdrowiu – wręcz przeciwnie: odżywia to, co potrzebuje nasycenia. Przynosi pokój, wzmacnia serce, podnosi ducha. Och, tylko same plusy!

Wielu ludzi sięga po czekoladę, bo ta wspomaga produkcję dopaminy – neuroprzekaźnika, który wywołuje dobry nastrój. Chcemy się poczuć lepiej, chcemy, by ten stan trwał stale. Ale w przypadku tej słodkości, trwa to tylko chwilę. Jakże inaczej jest z Biblią, to Słowo, które ma moc. Potrafi poruszyć to, co w nas obumarło, ukoić serce, które drży, tchnąć nadzieję wtedy, gdy wydaje się, że już wszystko stracone.

I wiecie co? Każdego dnia miliony ludzi otwierają tę Księgę. I choć są różni, z różnych stron świata, ze swoimi życiowymi dramatami, porażkami, zwycięstwami – wszyscy znajdują w niej to samo: pokarm dla duszy, który naprawdę nasyca.

Więc tak jak sięgamy po kostkę czekolady, by poczuć przyjemność – bo pragniemy jej słodyczy – tak sięgajmy po Słowo Boże: z pragnienia, ze świadomości potrzeby tego pokarmu i z pewnością, że zostaniemy nasyceni.

Kochani możemy dbać o ciało na milion sposobów, ciało dla niektórych może stać się swoistym bożkiem, ale tak naprawdę to dusza jest najważniejsza i to ona potrzebuje najwięcej pokarmu. Jakiego? Bożego Słowa, które przygotowuje nas na życie wieczne.

Kategorie:
WordPress Cookie Plugin od Real Cookie Banner