Wyciągnięty węgielek z ognia szybko stygnie!

Wrócę jeszcze na chwilę myślami do niedzielnego Słowa.
Miewacie czasem takie chwile, kiedy czujecie jakby Wasz duch przygasł?
Migocze jeszcze, jak płomień świecy, ale walczy choćby z najmniejszym podmuchem wiatru. Coraz słabszy, s ł a b s z y …
Dlaczego tak jest zadajemy sobie to pytanie? Może Bóg przestał mnie kochać? Zapomniał?

Nie… Życie… dzień za dniem, dom, rodzina, dzieci, praca, obowiązki — to wszystko potrafi przytłoczyć, wysysając z nas radość i entuzjazm.
Modlitwa, która kiedyś była żywa, dzisiaj jest tylko zlepkiem formułek wypowiadanych, no bo tak trzeba przecież. Słowo, które karmiło, którego każda litera rozpalała, dzisiaj się stało dobrze znanym tekstem, oczytanym, oklepanym…

Jeśli dotknęło nas duchowe zmęczenie, nie pozwólmy sobie na pozostanie w tym stanie. Potrzebujemy świeżości Ducha Świętego, Jego dotyku i napełnienia. Bóg to widzi, On nie stoi nad nami z kijem w ręku i nie grozi, jeśli się potkniemy… Rozumie, wie, że może biegliśmy długo, może wzięliśmy jakiś duży ciężar na nasze barki, staraliśmy się, ale…

On chce jednego, by ogień, który w nas płonie nie zgasł.

Paweł pisał do Tymoteusza:
„Przypominam ci, abyś z odwagą wciąż na nowo rozpalał w sobie żar duchowego daru..”
Tu nie chodzi o sztuczny ogień, nie o wymuszanie i podkręcanie dla efektu.

Tymoteusz nie miał w sobie tej mocy, miał i ma ją tylko Duch Święty. To On rozpala! To On przypomina o tym, do czego powołał nas Chrystus. I to On ma moc rozpalić na nowo to, co być może przygasło.

W niedzielny poranek kończąc kazanie zadałem pytanie: czy jesteś w letargu? Letarg to stan duchowego uśpienia — niby żyjesz, ale nie ma w tym życia…

Pamiętasz Słowo kierowanej do Kościoła w Efezie:

„Lecz mam Ci za złe, że porzuciłeś swoją pierwszą miłość.”

To bardzo mocne słowa. Ale, czy to słowa potępienia? Słowa, które skazują i zamykają drogę do zmiany? N I E !
Ja widzę tu otwarte drzwi i wyciągnięte ręce Jezusa. On wzywa, zaprasza, nie potępia. Nie mówi: „nic już z Ciebie nie będzie”. On mówi coś innego: „Przypomnij sobie jak było kiedyś … i wróć do tego”

Pamiętacie, o czym mówiliśmy w niedziel? O zasadzie małych kroków: „Kto zaniedbuje planowanie, planuje zaniedbanie”
Nie lekceważ małych kroków! To one budują wierność. Zatem:

Wróć do Słowa — nawet jeśli nic teraz nie czujesz. Słowo Boże ma moc! Zbliż się do Niego a zobaczysz jak Cię ogrzeje!

Módl się codziennie- szczerze, Pan czeka na takie modlitwy!

Bądź z kościołem — bądź na nabożeństwach- nie izoluj się- wyciągnięty węgielek z ognia szybko stygnie!

I wołaj o ogień, o przebudzenie, o powrót do pierwszej miłości — wszystko po to, byś znów zapłonął dla Jezusa!!!

Kategorie:
WordPress Cookie Plugin od Real Cookie Banner